Bieszczady-Rawki.
W każdym człowieku jest duch podróżnika. Nie każdy jednak daje upust temu duchowi. Niektózy wolą zostac w domu i tylko w razie konieczności z niego wychodzic (praca, spotkanie ze znajomymi czy kino). Ja jednak uważam, że trzeba podróżowac. Poznawac nowe miejsca. I to dzięki bacówce ” pod Małą Rawką” można to zrealizowac. Dlaczego? Dlatego, że bacówka to świetne miejce wypadowe w każde właściwie miejsce Bieszczad. Można pochodzic po Małej Rawce, można isc na Połonine Caryńską, Wetlińską. Na Tarnice (najwyższy szczyt Bieszczad) też nie ma daleko. Do najbliższego miasta ( a właściwie miasteczka) jest 6 kilometrów (Ustrzyki Górne). I to wszystko jest w zasiegu można powiedziec oczu odwiedzającego Rawki. Połoniny widac, gdy wyjdzie się z bacówki. Na Małą i Wielką Rawkę prowadzi dróżka. Wszystko jest oznaczone, jaka wyspokosc , jak isc. Przecież szlaki wszystkie mają oznaczenia. To nie jest tak, że tylko ludzie super znjący góry mogą po nich chodzic. Oczywiście trzeba miec mapę, trzeba miec choc troszkę orientacji w terenie. Ale jeżeli chcemy gdzieś isc zawsze możemy spytac sie o drogę w bacówce. Tam dostaniemy wytyczne którędy podążac, czego unikac. Oprócz tego co jest blisko Rawek, możemy wyprac tez dalsze podróże. Jednak tutaj przydałby się samochód. Jedną z największych atrakcji jest Solina a dokładniej jezioro Solińskie. Tam jest ogromna tama. Gdy patrzymy w jej dół możemy poczuc fajny dreszcz emocji. Są też plaże. W upalny, letni dzień mozna tam wejsc do wody, na plaży poopalac się. Jest mozliwosc wynajecia kajaku i możliwe że innych narzędzi pływackich. Tego nie wiem bo akurat wynajmowałem z kolegami kajak. To wszystko sprawia, że wyprawa do rawczańskiej bacówki daję nam wiele możliwości i sprawia, że na pewno wyjedziemy z niej zadowoleni.